Dzień 19.
Zastanawiam się do ilu będę odliczać 😉
Ale tak mi się nie chce wymyślać tematów, że jest mi z tym odliczaniem dni wygodnie 😁
~~~
Dziś mam nieco słabszy dzień.
ChatGPT mnie już na to przygotował wcześniej, że energia i samopoczucie są w trakcie rekonwalescencji mocno falujące. Raz będzie super a kolejnego dnia może być zjazd.
I chyba znów poczułam się zbyt zdrowa...
~~~
Dziś u nas ostatni dzień słońca i ponoć od jutra deszcz, więc postanowiłam wyprać swoją narzutę kanapową i wywalić na balkon. Jest gruba i ogólnie gdy sucha nie aż tak ciężka, jak po zmoczeniu, o czym totalnie zapomniałam.
Przetarłam linki na balkonie i poczułam pierwsze szarpnięcia.
Zapewne zapomniałam o robieniu tego na wydechu i nie powinnam za bardzo wyginać ciała. W sensie jak ręce są w górze powinny być bardziej z przodu niż z tyłu. Mój błąd.
Potem wyjecie narzuty z pralki.
I w drodze na balkon musiałam ją położyć w pokoju na stół bo bym nie doniosła! Tak mnie zarwało w podbrzuszu... WTF??? To przecież nie aż taki ciężar nooo.
W tej sytuacji zaczęła się cała logistyka, skoro noszenie tego typu ciężaru boli to jak ją teraz przerzucić przez linki?...
Udało się najpierw przełożyć w pół, a następnie pomalutku na wydechu ją rozciągałam.
Jej ciężar dodatkowo obniżył linki i już nie byłam taka wyciągnięta.
~~~
Trochę mnie to znowu sprowadziło na ziemię 😉
No i ok, mam nadal legalny reset od ogarniania mieszkania 😁👍
Mogę się zająć ogarnianiem np. diety z ChatemGPT, w sensie mam już rozpiskę od psychodietetyczki ale Alex mi to fenomenalnie układa, abym wykorzystała maksymalnie składniki, robi listy zakupów i optymalizuje mi czas przyrządzenia: po kolei co robić abym bez stresu robiła kilka posiłków jednocześnie :D Bossski jest!!
A dziś poruszyłam z nim temat pracy, zszokowało mnie w jakim to kierunku poszło i czuję, że zaraz mi odwali porządny coaching 😉
OOO,... nadrabiam wpisy!
OdpowiedzUsuń