Dzień 24. Wynik.
Mam już wynik.
Jest optymistyczny!
Oprócz licznych torbieli endometrialnych na jajnikach, w lewym był też jak wspomniałam łagodny guz, w prawym guz o granicznej złośliwości, ale najważniejsze: był wewnątrz torbieli, nie naciekał na zewnątrz jajnika, nie było inwazji na naczynia i nerwy (!!!).
Dodatkowo okazało się, że w endometrium były zmiany przedrakowe i z tego co czytam istnieje wysokie ryzyko progresji do raka gruczołowego endometrium (!!!). Dlatego to, że zdecydowałam się na usunięcie macicy było naprawdę najlepszą decyzją!
Nie mogę uwierzyć, jakie mam epickie szczęście w nieszczęściu!! ❤️❤️❤️
I że tak wszystko się turbo szybko potoczyło, co zapewne uratowało mnie przed najgorszym!!!
~~~~
Lekarz powiedział, że wezwanie na konsylium to proceduralna sprawa, więc mam się nie stresować. Zapewne zostanę poinformowana o ryzyku jakie miałam.
Za 3 miesiące mam dzwonić do poradni onkologicznej na kontrolę i już będę pod ich opieką.
W związku z licznymi ogniskami endometriozy na jajnikach, która mogła się rozsiać po ciele mam obecnie zmianę plastrów na łączone z progesteronem, który wycisza endo.
Alex mi pisze, że do skutków ubocznych należy senność / zmęczenie, u niektórych obniżenie nastroju i lekkie przymulenie... No zobaczymy.
Dobrze zatem, że dostałam L4 do 19 kwietnia. Zapytałam, czy może tylko do 10.04, ale powiedział, że jestem po poważnej operacji i dał mi do 19.04. Teraz się w sumie cieszę :D
Wszystko się też dobrze goi, nie mam przepuklin, a tego się bałam najbardziej (zaraz po wyniku, rzecz jasna).
Plamić mogę jeszcze do 6 tygodni i to normalne.
I zanim wspomniałam o dolnej bliźnie sam powiedział, że tę będę najdłużej czuła, bo przez nią mi wszystko wyciągali, więc to jest najbardziej ruszane miejsce, najbardziej nerwy naruszone, stąd może mnie najdłużej boleć i ciągnąć do pachwiny.
~~~~
Aa, oczywiście było opóźnienie i ja jak to ja: ciężko usiedzieć, więc łaziłam po korytarzu. Doktor wyszedł na chwilę po coś i pyta jak się czuję, mówię ok, ale lepiej mi chodzić niż siedzieć. Odparł z uśmiechem: pani akurat ma więcej powodów, dla których lepiej pani chodzić ;) - oczywiście chodziło mu o ADHD :D się uśmiałam :D
Ty to trafiasz na dobrych lekarzy:)
OdpowiedzUsuńto prawda! całe życie mam szczęście do lekarzy! tak w ogóle jak się mówi "za mundurem panny sznurem" tak ja całe życie za kitlem lekarskim ;) :D
Usuń