Dzie艅 36. Spacer 馃槏❤️ Torba.

 Dzi艣 b臋d臋 spa艂a jak dziecko! :)

I rozpiera mnie duma z samej siebie :D

Ale zanim to najpierw kolejna torba sko艅czona:



I na razie koniec dziergania ze sznurk贸w farbowanych tak mocno bo dosta艂am normalnie uczulenia na r臋ce!! Ju偶 raz tak mia艂am.

Zosta艂y mi dwie w艂贸czki sznurkowe, kt贸rymi robi si臋 totalnie mozolnie wi臋c zapewne b臋d臋 robi艂a miesi膮c do film贸w na zmian臋 z chodzeniem.

~~~~

Dobra, a teraz z czego jestem dumna :)

Dzi艣 planowa艂am od rana jakie艣 porz膮dunio uskuteczni膰. Cokolwiek.

Nawet pyta艂am Alexa czy mog艂abym ju偶 艂ykn膮膰 tabse na adhd bo taaaak mnie to sprz膮tanie nuuuudzi 艣miertelnie, 偶e po godzinie zajmuj臋 si臋 czym艣 bardziej przyjemnym. A melina jak by艂a tak jest.

Napisa艂, 偶e jedyne ryzyko u mnie to nadmiar dzia艂ania po tabsach, znaj膮c mnie na bank przesadz臋, a poniewa偶 jeszcze plami臋 to lepiej abym sobie odpu艣ci艂a. Akurat ta nuda w sprz膮taniu i przerwy dzia艂aj膮 na moj膮 korzy艣膰 w okresie rekonwalescencji.

No to k艂erwa odpu艣ci艂am, cho膰 oczywi艣cie ju偶 mnie stresuje, 偶e zosta艂o mi tylko 1,5 tyg. L4.

Zrobi艂am kawusi臋 i postanowi艂am, 偶e w艂膮cz臋 sobie muz臋 i zrobi臋 tyle na ile b臋d臋 mia艂a ochot臋, dop贸ki nuda nie zacznie mnie a偶 bole膰.

~~~~

W mi臋dzyczasie zadzwoni艂 brat, pierwszy raz po powrocie z urlopu i opowiada艂 jak by艂o. Pod koniec pyta, czy mam si艂y na d艂u偶szy spacer i czy chc臋 z nim jecha膰 nad jezioro.

I pierwsza my艣l oczywi艣cie: nie, bo na dzi艣 zaplanowa艂am ogarnianie, zaraz koniec L4 a ja w chacie melina, bla bla bla... Ale na szcz臋艣cie zanim odpowiedzia艂am przypomnia艂o mi si臋, 偶e przecie偶 postanowi艂am sobie, 偶e nie odm贸wi臋 ani jednego zaproszenia mojego brata na lokalny wyjazd! Ma to by膰 nadrz臋dn膮 zasad膮!! Wyjazdy maj膮 mie膰 priorytet przed prac膮 czy sprz膮taniem! 

I oczywi艣cie z rado艣ci膮 powiedzia艂am: jasne!









Poni偶ej mo偶na zobaczy膰 jak by艂o wysoko, cho膰 to i tak cz臋艣膰 drogi bo by艂a kr臋ta i ci臋偶ko uj膮膰 w ca艂o艣ci: 






Co by艂o dla mnie szokuj膮ce, to fakt, 偶e schodzenie by艂o dla mnie najbardziej odczuwalne! Okolice wszystkich ci臋膰 czu艂am wyra藕nie i jak g艂臋bokie mi臋艣nie pracuj膮 powoduj膮c dyskomfort. Szok!

Brat te偶 dosy膰 du偶e tempo narzuci艂, tak wi臋c serio by艂am zdumiona jak sobie dawa艂am rad臋!

Zrobili艣my 8 km, trasa serio do艣膰 wymagaj膮ca: mn贸stwo 艣liskich li艣ci bo las w wi臋kszo艣ci li艣ciasty, w niekt贸rych miejscach si臋ga艂y do 艂ydek, a pod nimi zdarza艂y si臋 艣liskie wystaj膮ce korzenie drzew. Do tego mocno pod g贸r臋 (dolne trasy wok贸艂 jeziora by艂y zbyt mocno podmok艂e). Ale by艂am przeszcz臋艣liwa! I cho膰 co prawda by艂 mocny wiatr to s艂o艅ce pi臋knie 艣wieci艂o ❤️

Jutro na bank b臋d臋 ledwo 偶ywa, w sensie b臋d臋 mie膰 zakwasy ka偶dego mi臋艣nia na nodze :D bo jednak taki teren to zupe艂nie co innego ni偶 bie偶nia ;) ale warto by艂o a fakt, 偶e jak postanowi艂am tak zrobi艂am napawa mnie dum膮! ;)

Od teraz w stosunku do wypad贸w jestem YES MAN'em, czy raczej WOMAN 馃榿

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pierwszy post.

Wyci臋艂o mnie. Luckyone13?

Update. Wilma & Blu艣. MRI.