OMG upolowa艂am! 馃槏
Mam swoje plastry! ❤️
Ostatnio dosta艂am powiadomienie, 偶e pojawi艂y si臋 w okolicy a jak wesz艂am sprawdzi膰 w jakiej aptece to si臋 okaza艂o, 偶e w moim mie艣cie nadal zero.
Dzi艣 znowu przysz艂o powiadomienie przed 19:00 to pomy艣la艂am, 偶e pewnie znowu gdzie艣 dalej bo u nas raczej dostawy s膮 rano jak pyta艂am po aptekach kiedy dzwoni膰 w razie czego.
Ale okaza艂o si臋, 偶e u mnie w Gemini! Szybki telefon i przysz艂o 5 opakowa艅 z dostaw膮 wieczorn膮 i tyle mi od razu farmaceutka zarezerwowa艂a! bo mam stosowa膰 co 3 dni wi臋c jednorazowo mog艂a wyda膰 tych 5 opakowa艅! 馃槏馃槏馃槏 Polecia艂am w podskokach :D
Ale si臋 jaram!!!
Zaczn臋 od poniedzia艂ku, bo dopiero co naklei艂am sobie plaster z estrogenem to szkoda wyrzuca膰 przy takiej beznadziejnej dost臋pno艣ci... jeszcze babeczka m贸wi, 偶e mia艂am fuksa, bo cz臋sto przychodzi 1 opakowanie... straszne to!!! 馃檲馃檲馃檲
Ciesz臋 si臋, 偶e b臋d臋 mia艂a w zapasie jeszcze dwa opakowania estrogenowych i te tabsy z progesteronem, to zawsze mniej stresu. Musz臋 ustawi膰 przypomnienie aby ju偶 tak za 2,5 miesi膮ca wznowi膰 polowanie, uhh.
I od razu ustawi膰 milion przypomnie艅 w grudniu aby si臋 zarejestrowa膰 do mojego gina na marzec :D na kontrol臋 i po kolejn膮 roczn膮 recept臋.
~~~~
Mam nadziej臋, 偶e rewolucji wielkiej nie b臋dzie, bo pierwszy tydzie艅, a w zasadzie p贸艂tora od wprowadzenia progesteronu to by艂a sieczka, warcza艂am strasznie i wszyyyyysssstko mnie wnerwia艂o!!!! Odpala艂am si臋 w sekund臋! cierpliwo艣膰 na poziomie zerowym, to samo z tolerancj膮 rzeczy, kt贸re zazwyczaj potrafi艂am ignorowa膰 i si臋 jako艣 wy艂膮czy膰. Taki PMS level hard... Ale czuj臋 ju偶 fajn膮 stabilizacj臋 i powr贸t do normalno艣ci, teraz znowu nieco namieszam. Mam jednak nadziej臋, 偶e nie b臋dzie ju偶 tak hardcorowo, Chat GPT pisze, 偶e plastry stabilniejsze ni偶 tabsy.
Przy czym zawsze jest to kwestia przyzwyczajenia si臋 organizmu do cyklu: czyli jak dostawa艂 jak膮艣 tam dawk臋 progesteronu co 24 godziny to musia艂 si臋 do niej przyzwyczai膰 i tak gospodarowa艂 nimi aby starczy艂y mu na 24 h. To samo z plastrami: na pocz膮tku si臋 najwi臋cej uwalnia, a potem stopniowo coraz mniej, ale jak organizm wyczai z jak膮 cz臋stotliwo艣ci膮 to nast臋puje w贸wczas si臋 dostraja z ich wykorzystywaniem. St膮d jest zawsze ten etap przej艣ciowy.
I znowu jak o tym sobie pomy艣la艂am, to jara艂am si臋, 偶e dosta艂am to L4 jednak do 19.04 a nie do dzisiaj! Zawsze to mniej bod藕c贸w ;)
~~~~
A co do samopoczucia po wczorajszym to o dziwo ginekologicznie prawie cisza, mo偶e troch臋 bardziej czu艂am miejsca po ci臋ciach, ale nogi szokuj膮co dobrze, jedynie jak schodzi艂am po schodach to poczu艂am zakwasy w 艂ydkach ;) a my艣la艂am, 偶e raczej piszczele b臋d膮 bole膰, bo to one mnie naparza艂y najbardziej po tym moim wyje藕dzie na konsylium onko, tam te偶 do tych szpitali by艂o pod g贸r臋.
Komentarze
Prze艣lij komentarz