Posty

Wyświetlanie postów z kwiecień, 2026

Dzierganie serialowe: torba plażowa.

Obraz
  Znalazłam w końcu zastosowanie do moich sznurków, oto pierwsze z nich: Szkoda, że nie starczyło mi sznurka na ramiączka w jednym kolorze, ale dobra ;) nie miałam też sił aby np. zmieniać kolory co 3 rzędy, bo wtedy musiałabym też pochować końcówki ;) a aż taki mi nie zależało :D Plus to torba plażowa, a ja zazwyczaj ręce mam uwalone kremem do opalania, więc nie chciałam za jasnych.  I niestety też jechałam nieustannie na oparach, bo żeby w miarę się wbić w rzędy musiałam trzeci motek totalnie pociąć, co zresztą widać na ramiączkach, brakło np. różowego. Ale jak jest zawieszona to te różnice nie rzucają się w oczy ;)  To i tak był projekt do zajęcia rąk podczas oglądania seriali :D Ale myślę parę razy się przyda na plażę, bo lubię na kolorowo :) Myślę jeszcze, że być może od wewnętrznej strony przyszyję zatrzask.  ~~~~ Mam jeszcze jeden sznurek i włóczkę sznurkową.  Najbardziej nie wiedziałam co zrobić z tej włóczki by pasowało ale znalazłam epicki projekt i ma...

Wpis przy kawie. Melina :D

  Zmachałam się :D A burdello w mieszkaniu jeszcze większe :D Jak już niektórym wiadomo, ja świąt nie obchodzę, jedynie w nich uczestniczę na proszonym obiedzie rodziców. Dlatego dla mnie te dni są jak każde inne, stąd te plany ogarniania ;)  W ogóle odkąd mi gospodarka hormonalna się reguluje to mam tak ogromną potrzebę autonomii i totalnie niską tolerancję na wszelki przymus, czy narzucanie mi swojej woli przez innych...  To samo tyczy się mojej empatii i wymagania ode mnie zrozumienia i poszanowania: spoko, liczę tylko na to - jak nigdy wcześniej - że to będzie szło w dwie strony. ~~~~ Dobra, ale ja nie o tym chciałam :D Bieżnię mam fajnie ustawioną akurat pod wielki stół, który jest przesuwny (mam filcem podklejony więc łatwo nim po podłodze sunę), więc mogłabym np. robić wpis na bloga na stojąco.  Nie chcę kupować podwyższanego biurka, ale przypomniało mi się, że miałam kiedyś takie mocowane do ściany, które zdjęłam jak dostałam kanapę od brata ;) Na stole stoi ...

Dzień 31. Bieżnia. Odżywianie.

  I nastał ten dzień! Dziś ostatni zastrzyk! 😍 Już miejsca nie miałam gdzie je strzelać bo mi siniaki powychodziły, więc już szłam na boki. W niektórych miejscach tak bolało! W sensie... no dobra, ten krótki ból to serio żaden ;) ale jednak upierdliwe i już mnie męczyły te zastrzyki. Pamiętam, gdy szukałam w necie jak je robić (wiedziałam jak, ale szukałam jakichś pro tipów :D) i czytałam komentarze to ludzie pisali, że im bliżej końca tym bardziej zaczynają boleć i normalnie miałam tak samo! Mi się wydaje, że na początku to człowiek na znieczuleniach, skóra po operacji też pewnie mniej czuła bo jakieś nerwy poprzecinane, a z czasem wszystko się normalizuje i wtedy ciało staje się bardziej wrażliwe na ból. Plus początkowo głowa zajęta innym bólem. Ktoś też pisał, że ma 160 zastrzyków (!!!) 2 x dziennie! matko jak współczułam!  ~~~~ Ogólnie u mnie dietetycznie to rozpierducha totalna!  Przez zaparcia poleciałam w węgle, a one uruchomiły krakena... Postanowiłam, że dopóki ...