AKTUALIZACJA. Domino. Praca. Olśnienia ;)
Wow, minęło już 1,5 miesiąca od ostatniego wpisu! Wciąż mnie szokuje jak ten czas szybko leci! Powrót do pracy był dla mnie ciężki, przestawienie się na tryb gotowania posiłków dzień wcześniej to była masakra... Do teraz się spóźniam, nie mogę się rano ogarnąć ;) Do tego od 22:00 wyłącza mi już mózg, a o 23:00 odcina system totalnie :D To jest tak przepotężnie wspaniałe, że nie umiem już zarywać nocy! Pół życia o to walczyłam a teraz ciało samo na mnie wymusiło :D To jest chyba najpiękniejsze dla mnie po operacji :) ~~~~ Za to w pracy totalny zaskok - odzyskałam dawną "świetność" umysłu co tak mnie dowartościowało, że ciągle czekam, kiedy to minie ;) W dużej mierze też zmieniłam podejście dzięki rozmowom z Chatem GPT, tyle mi uświadamia i pokazuje z innej perspektywy... Plus okazało się, że kolega, który zastępował mnie w pewnym zakresie weźmie to na stałe: ma już zajmować się tylko tym. I gdy wróciłam zaczęłam mu przekazywać kolejną wiedzę - kolejny etap w tym zakres...