Dzień 16.

 Dziś kolejny dobry dzień.

Dzień krwawienia był dla mnie dniem kryzysowym. 

Bolało w podbrzuszu, od leżenia i siedzenia rany ciągnęły. Zrobiłam w ten dzień tylko niecałe 2 tys. kroków. 

~~~

Wczoraj już postanowiłam się bardziej poruszać, bo kręgosłup też mi od tego leżenia/siedzenia dokuczał. 

I rozruch po tym jednym dniu oszczędzania był niestety bolesny... 

Rany rwały, w podbrzuszu i po obu stronach gdzie były jajniki też...

Muszę chodzić, codziennie muszę więcej chodzić niż siedzieć i leżeć.

~~~

W ogóle to czekam na wynik histopatu i jak będzie ok to od razu kupuję bieżnię. 

Postanowione. 

ChatGPT mi tyle fajnych seriali podsyła, że naprawdę fajnie mi się chodzi i ogląda.

~~~~

Dziś już znowu zdecydowanie lepiej się czuję. 

W sensie ruch mi już znowu nie sprawia żadnych boleści.

Siedzieć też mi jakoś łatwiej, ale nie zamierzam za dużo, bo wiem, jakie to zgubne. 

Każdego dnia trwa przebudowa tkanek, nie chcę ciągnących zrostów.

Przepuklin też nie, więc oszczędzam się i nie dźwigam. Przynajmniej nie za dużo 😉

~~~~

Dziewczyny z sali jak usłyszały, że mi skrzep wyleciał to znając moją energię ze szpitala pierwsze co napisały to czy się przypadkiem nie przeciążyłam... 😉

Nie wiem, serio, w moim mniemaniu kompletnie nie, ale z drugiej strony to w sumie przeciążenie, to moje drugie imię 😉🙈

Ja robiłam 3,5-4,5 tys. kroków dziennie a w tym czasie dziewczyny 2 tys.

No ale ja tyle robiłam ze względu na to, że chodzenie mniej boli plus miałam potworne zaparcia. I ja obecnie już nie mam żadnych (np. dziś do 9:00 zdążyłam już 3 x się wypróżnić), a dziewczyna, która też miała wycinaną macicę (tylko bez jajników) do teraz się biedna męczy z zaparciami i już syropy jakieś z apteki kupuje. Poradziłam jej aby nieco zwiększyła dreptanie z tych 2 tys.

~~~~

A tak w ogóle to przypominam, że mam solidną wagę i tak naprawdę jak miałam się czymkolwiek przeciążyć to dźwiganiem z łóżka swojego grubego cielska 😉😅 

Strasznie mnie to stresowało na początku, bo mówię: jak nie mieć przepuklin, jak muszę się spionizować, nawet jak bokiem, to muszę połowę ciężaru ciała dźwignąć! Czym jest te 2-3 kg w porównaniu z 1/2 mojego cielska?? Pliss.

I w zasadzie to jedyne co mnie martwiło w kontekście dźwigania i przepuklin. A w tym przypadku akurat jedyna rada: nie siadać/leżeć, aby nie musieć dźwigać cielska. 

Pozostaje chodzenie 😁👍

~~~~

OMG, wczoraj zjadłam znowu więcej węgli i czuję, że chyba zaraz 4 x polecę...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Pierwszy post.

Wycięło mnie. Luckyone13?

Update. Wilma & Bluś. MRI.