No wiadomo, że znów o Wilmie ;) :D
Niesamowite jaka poprawa! Dziś wróciłam z pracy szybciej, dwa kociszcza przy drzwiach wygłodniałe ;) miski wylizane do dna! Koniecznie muszę im zostawiać więcej, wcześniej dojadały chrupki, ale teraz w ciągu dnia Blusio też ma na nie ban, więc w końcu zasadził się na mokrą. Dołożyłam Wilmie świeżej karmy, szuflowała aż miło! 3 razy w odstępach czasu i ani razu nie reagowała! Szok normalnie! Blusio dostał swoje chrupy ;) Tak bym chciała go też przestawić na mokrą karmę! Może jak właśnie teraz nie będzie miał wyjścia gdy będę 9 h poza domem, to się przestawi ;) Wilma oczywiście niestrudzenie krąży w kuchni w poszukiwaniu chrupek ;) czy przypadkiem jakaś spadła na podłogę :D w sypialni waruje przy szafce, w której mam schowaną miskę dla Blusia na 4:00 rano :D W ogóle niesamowicie się dziś już ożywiła! Lata za mną wszędzie, a jak sobie klapnie to jest taka spokojna! Myślę, że ten preparat na nadżerkę językiem sobie rozprowadza po paszczy i on ogólnie działa jej miejscowo ...